Teksty (Reklama: domeny za darmo ,)
Wyminął kolejne drzewo. Płomienie i ciemny dym szalały bliżej. Drzewa się skończyły, dobiegł do drewnianego ogrodzenia sięgającego do pasa, przeskoczył przez nie i wylądował na działce Beth. Przed sobą ujrzał płonącą, zasłoniętą dymem ruinę domu. Gorzki zapach płonącego drewna podrażnił mu węch, sadze wpadły do gardła i do płuc, zaczął kaszleć. BETH! Syk płomieni był tak głośny, że Decker nie słyszał sam siebie, gdy wołał jej imię. Wszędzie leżały popękane gliniane cegły. Potykał się o nie. Nagle wiatr rozwiał kłęby gryzącego w oczy dymu i Decker spostrzegł, że nie cały dom się pali. Ogień nie dosięgną! jeszcze narożnej części, z tyłu. Tam znajdowała się sypialnia Beth. Esperanza złapał go za ramię i próbował powstrzymać. Decker odepchnął jego rękę i rzucił się ku tylnej części domu. Przełazi przez niewysoki murek, przebiegł przez zasypane odłamkami patio i dopadł do jednego z okien sypialni. Siła eksplozji wytrąciła szkło; pozostały jedynie ostre kawałki przy brzegach, które Decker wytłukł kawałkiem cegły znalezionej pod nogami. Dyszał ciężko z wysiłku. Dym wylatywał kłębami. Decker usiłował powstrzymać kaszel i zajrzeć przez okno.

(Reklama: , Pisanie prac , praca internet )
