Teksty (Reklama: ,)
Beth! Esperanza znowu go schwycił, a Decker ponownie się wyszarpnął. Zostaw! wrzasnął. Beth mnie potrzebuje! Wskoczył przez okno, upadł na podłogę i uderzył ramieniem o gruz. Otaczał go dym. Na ślepo dotarł do łóżka, ale było puste. Kaszląc coraz gwałtowniej, macał podłogę, w nadziei znalezienia Beth, jeśli upadła. Odszukał drogę do łazienki, uderzył o zamknięte drzwi i ożywiła go myśl, że Beth mogła się tam schronić. Jednak kiedy szarpnięciem otworzył je, z bólem serca zobaczył, zanim dym wpadł do środka, że wanna i kabina prysznicowa są puste. Zmącił mu się wzrok. Poczuł gorąco i cofnął się przed płomieniami, które wypełniły wejście do łazienki. W tym samym momencie dosięgły go inne płomienie, które buchnęły z sufitu. Upadł na podłogę i zaczął się czołgać walcząc o oddech. Dotarł do okna, wstał z trudem i wsunął głowę w otwór okienny, próbując się wydostać. Coś za nim pękło. Nogi owionęło mu gorąco. Za chwilę znowu coś pękło. Belki puszczają, pomyślał bezsilnie. Zaraz zawali się dach. Przerażony podciągnął się i wyleciał przez okno. Chwyciły go jakieś ręce i powlokły gwałtownie po gruzie.

(Reklama: , od¿ywki , lampy ogrodowe )
