Teksty (Reklama: ,)
Wypuści mnie pan? Zamrugała oczami. Teraz? Mówi pan poważnie? Najzupełniej. Dlaczego? Nie cieszy się pani, że... Strasznie się cieszę. Beth spojrzała znacząco na Deckera. Tylko że to, co się stało, było tak przygnębiające... No to teraz w końcu dostała pani jakąś dobrą wiadomość powiedział lekarz. Będzie pani wypoczywać we własnym łóżku, w otoczeniu znajomych przedmiotów, dojdzie pani do szczytowej formy, zanim się pani obejrzy. Zanim się obejrzę powtórzyła Beth, spoglądając na Deckera. Zatrzymałem się po drodze u ciebie i przywiozłem ci ubranie. Decker podał jej reklamówkę, którą trzymał. Nic szałowego. Dżinsy. Sweter. Tenisówki i skarpetki. Bielizna. Ostatnia część garderoby wprawiła go w lekkie zażenowanie. Poproszę pielęgniarkę, żeby przyjechała z wózkiem oznajmił lekarz. Ależ ja mogę chodzić zaoponowała Beth. Lekarz potrząsnął głową. Zasady ubezpieczenia są takie, że mogę pozwolić pani na opuszczenie szpitala jedynie na wózku. Potem może już pani robić, co pani chce. Czy mogę chociaż ubrać się bez pomocy pielęgniarki? Z rannym ramieniem? Jest pani pewna, że da sobie radę? Tak. Beth sprawdziła, czy ma porządnie zawiązany szlafrok szpitalny, i pozwoliła lekarzowi i Deckerowi pomóc sobie wstać z łóżka.

(Reklama: , www.emotions.pl , serwer )
