Teksty (Reklama: tworzenie stron www ,)
Proszę. Widzi pan? Beth stała samodzielnie, lekko się chwiejąc, z temblakiem na prawym ramieniu. Dam sobie radę. Pomogę ci się ubrać powiedział Decker. Steve,ja... Co? Nie czuję się w tej chwili szczególnie atrakcyjnie. Właściwie to jestem taka zaniedbana, że aż mi wstyd. Zaczerwieniła się. Chętnie skorzystałabym z chwili prywatności. Nie ma czego się wstydzić. Ale jeśli chcesz, nie ma sprawy, poczekam na korytarzu. Kiedy będziesz gotowa, policjant odwiezie nas do domu. Gdybyś jednak potrzebowała pomocy... Z pewnością cię poproszę.Sanchez sprawdził plac parkingowy i Decker nerwowo poprowadził Beth przez boczne drzwi szpitala. Bacząc na wszelkie podejrzane ruchy z boku dziedzińca, pomógł Beth wstać z wózka i usadowić się na tylnym siedzeniu samochodu policyjnego, cicho zamknął drzwi i zajął miejsce z przodu. Dlaczego zostawiłeś mnie tu samą z tyłu? spytała Beth, gdy samochód ruszył Decker nie odpowiedział. Och głos jej przycichł, gdy się domyśliła. Na wszelki wypadek zachowujesz między nami dystans. Nie daje mi spokoju nawet fakt, że jadę z tobą jednym samochodem stwierdził Decker. Jeśli Esperanza ma rację, będzie na mnie kolejny zamach i nie chcę narażać cię na niebezpieczeństwo.

(Reklama: , ksi±¿ki dla dzieci , projekty domów z500 )
