Teksty (Reklama: ares ,)
Czuję się, jakbym miała jakiś okropny sen, za chwilę obudzę się w twoich ramionach i okaże się, że żadna z tych rzeczy się nie wydarzyła. Decker potrząsnął głową. Czy przychodzi ci do głowy jakikolwiek powód, dla którego ktoś mógłby chcieć cię zabić? spytała Beth. Zadawałem sobie to pytanie setki razy. Tysiące razy. Nie przychodzi mi na myśl żadna odpowiedź skłamał Decker. W skupieniu się jej przyglądał. Skoro przez jakiś czas nie będę cię widział, chcę zapamiętać każdy szczegół twojej twarzy. Nachylił się blisko i pocałował ją w usta, starając się być delikatnym i nie urazić jej rannego ramienia. Nie bacząc na ranę, Beth przyciągnęła go do siebie wolną ręką i całowała, jakby go chciała posiąść, mimo bólu wywołanego naciskiem na ramię. Przytuliła się swoim policzkiem do jego i wyszeptała szybko: Ucieknij ze mną. Nie. Nie mogę. Odsunęła się. Jej oczy błagały równie usilnie jak głos. Proszę. Sanchez powiedział ci przed chwilą; zatrzymałaby nas policja.

(Reklama: , Photoshop CS4 , Yerba Mate )
